NaturalnieOswojony

Members
  • Liczba zawartości

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O NaturalnieOswojony

  • Tytuł
    Newbie
  • Urodziny 23.02.1975

IC

  • Imię i nazwisko postaci
    William Morton
  • Historia postaci
    William Morton

    William Morton, urodzony 23 lutego 1975 roku w Dawson, południowej Kanadzie.
    Syn Ethan'a Mortona oraz Teresy Witkowskiej.
    Pochodzenie Kanadyjsko-Polskie
    Ukończył Royal Military College of Canada o profilu medycznym, oraz
    Royal Canadian Air Force.
    Zawodowy żołnierz Pułkownik Kanadyjskich sił Zbrojnych, II półku Lotnictwa Medycznego,
    Batalion śmigłowców 427th Special Operation Aviation Squadron

    W czasie zbrojnego konfliktu między prozachodnim rządem a komunistycznym Czarnoruskim Ruchem Czerwonej Gwiazdy, Siły NATO zostają wysłane na tereny Czarnorusi by wesprzeć kraj ogarnięty wojną, 3 lata później Kanadyjski Korpus Ekspedycyjny pod dowództwem sił NATO zostaje wysłany na tereny Charnorusi w wyjaśnieniu ognisk nowego wirusa, który opanował kraj.

    Podczas zbliżania się do Chernogórska, w kierunku wojskowego samolotu została wystrzelona rakieta, pomimo prób wymanewrowaniu, rakieta dosięgła cel. W wyniku trafienia samolot został poważnie uszkodzony. Transport Kanadyjskich żołnierzy oraz sprzętu medycznego rozbił się w okolicach centrum miasta. Z pośród 80 żołnierzy, tylko kilku przeżyło katastrofę w tym nasz bohater.
    Rannych żołnierzy przeniesiono do miejskiego szpitala, lekarze postanowili Williama wprowadzić w głęboką śpiączkę.

    Kilka tygodni później kraj Czarnonusi został opanowany przez nieznanego wirusa, który atakował układ nerwowy, doprowadzając do martwicy ogólnej a finalnie do śmierci nosiciela.
    Nieoczekiwanie ofiary wirusa, po śmierci wykazywały aktywność mózgową.
    Siły ONZ oraz Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) próbowało poznać strukturę nowego wirusa, niestety wirus, po mutacji z antybiotykami ewoluował i obecnie doprowadza nie tylko do aktywności mózgowej ale też do aktywności ruchowej.
    Ofiary wirusa wykazują niespotykaną agresję w stosunku do wszystkich żywych organizmów.
    Nie wiedziano jak można zwalczyć wirusa, ograniczyło się jedynie do uwolnienia zarażonych w granicach państwa z nadzieją wyleczenia kilku milionowe państwo. Wzdłuż granic utworzono blokady, pobudowano zasieki, mury całe państwo od cięto tak by żaden organizm nie mógł przekroczyć granicy i przedostać się do sąsiednich państw.

    Siły NATO wraz ze wsparciem sił ONZ ewakuowano większość ludności cywilnej, jednak z powodu znacznej agresji i aktywności zarażonych postanowiono o zamknięciu granic lądowych jak i powietrznych. Ograniczono się jedynie do czasowych zrzutów z zaopatrzeniem by ludzie, których pozostawiono mieli chodź odrobinę szans na przeżycie do czasu znalezienia lekarstwa.

    W miedzy czasie, podczas ewakuacji naszemu bohaterowi lekarze nie dawali większych szans, dlatego postanowiono zostawić Williama samemu sobie, nie wybudzając go ze śpiączki z nadzieją że umrze w spokoju, zamknięto pomieszczenie z nadzieją że nic do środka się nie dostanie.
    Jakiś czas później po zakończeniu ewakuacji, do szpitala weszła grupa ocalałych z nadzieją znalezieniu lekarstw i wyposażenia medycznego . W tej grupie ludzi znajdował się lekarz i po przypadkowym odnalezieniu Williama postanowiono go przenieść do ich polowej bazy i postarać się mu pomoc w dojściu do siebie.
    Na szczęście William posiadał w sobie ogromne ilości woli walki i chęci do życia, pomimo obrażeń i przy pomocy nieznanego lekarza, po 8 miesiącach od czasu katastrofy udało mu się w końcu obudzić i spojrzeć na nieznany kraj o którym tak dużo czytał własnymi oczami.

    Tak taż zaczyna się nowy rozdział w życiorysie Williama, kraj do którego wysłano go ze wsparciem, obudził się w kraju o którym każdy zapomniał.
    Wiele niebezpieczeństw, tak wiele historii ... odcięty od świata i tak daleko od domu.
    Czy William przeżyję i uda mu się wrócić do domu, do rodziny, do przyjaciół, kto to wie czas pokaże.
  1. Nie bądź odludkiem, znajdź przyjaciół... Zombiak też ma kumpli!